czwartek, 19 stycznia 2017

Piernikowy domek

Stało się już naszą rodzinna tradycją, że jednym z okresu Bożego Narodzenia , jest w naszym domu piernikowa chatka. Od kilki lat ta sama z Ikei, co roku jednak wygląda inaczej.

Tradycją jest też, że jej sklejaniem zajmuje się mój Mężuś, a ja z pomocą Henryka ją dekorujemy.

Mnie corocznie urzeka ten nasz domek z piernika, niby nic nadzwyczajnego, ale dla nas jest wyjątkowy. Może właśnie dlatego, że jest to nasz rodzinny zwyczaj. Jeszcze jakiś czas temu, gdy Bydgoszczy, do której mam najbliżej, nie było jeszcze Ikei, potrafiłam jechać 160 km w jedną stronę do Gdańska, żeby kupić domek.


Co roku na jednej ze ścianek domku piszemy bieżący rok.  W minione Boże Narodzenie 2016 nasz domek wyglądał tak


Henryk zdążył już odskubać kilka cukierków z dachu :-)




2 komentarze:

Dziękuję za wizytę i komentarz!