wtorek, 20 kwietnia 2010

Farba i pędzel - nowi przyjaciele

Zaprzyjaźniłam się ostatnio z pewną parą, ona - farba, on - pędzel. Są bardzo mili, a efekty współpracy z nimi bardzo zadowalające.
Oto , co ostatnio razem stworzyliśmy (i na tym nie poprzestaniemy)

Starocie ze strychu, które miały trafić do kosza na śmieci. Na ich szczęście trafiły do Ola-SPA i zyskały drugie życie - białe życie :-)




Stary dzbanek




Wiklinowy koszyk




Drewniana szkatułka







Pamiętacie ciemną skrzyneczkę?
Po zakupie wyglądała tak



Po wizycie w salonie odnowy, prezentuje się tak








Już jakiś czas temu kupiłam dwie tary do prania.
Przeleżały czekając na swój czas. I się doczekały.
Jedna cała metalowa, druga w drewnianej ramie.





Tą metalową chyba zostawię w stanie pierwotnym.




Natomiast ta w ramie przeszła już lifting.
Pomalowałam ja i przetarłam.



Efekty w zbliżeniu :-)










1 komentarz:

  1. Uwielbiam osoby , które tak jak ja poszukują kalmotów, bielą i przecierają... Na pewno będę tutaj częstym gościem!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz!