poniedziałek, 20 grudnia 2010

Wielka strata

Spotkało mnie dziś wielkie nieszczęście.
Zgubiłam moją ślubną obrączkę.

M. odgarniał śnieg z podjazdu, a ja na poboczu przed naszą działką rzucałam śnieżne kulki Maksowi. Trochę śniegu wpadło mi w rękaw od kurtki i lekko luźnawe rękawiczki skórzane. Zdjęłam więc rękawiczkę i bezmyślnie zaczęłam wytrzepywać śnieg jednocześnie potrząsając prawą ręką, aby śnieg wypadł z rękawa, a lewą wytrzepywałam śnieg z rękawiczki. I nagle zorientowała się, że nie mam na palcu obrączki. Była troszkę luźna, a na mrozie palce się "skurczyły" i się zsunęła. Albo spadła z palca gdy potrząsałam prawą ręką, aby wytrzepać śnieg z rękawa, albo ściągnęła się przy zdejmowaniu rękawiczki, a przy jej trzepaniu wypadła gdzieś w śnieg. Zaraz zaczęliśmy szukać. Było już ciemno, więc szanse marne. M. przyniósł wielką latarkę i sito, takie jak do przesiewaniu np żwiru na budowie i przesiewaliśmy śnieg z miejsc gdzie ewentualnie mogła upaść. W tym czasie przejechało koło nas kilka samochodów, pasażerowie pewnie myśleli, że nam odbiło. Szukaliśmy ponad dwie godziny. Niestety nie udało się jej znaleźć :-(
Jeszcze poszukam jutro jak będzie jasno, ale wątpię, że się znajdzie.

M. mnie pociesza, że kupimy nową, taką samą jak pierwsza, ale to już nie będzie to samo. Moja miała piękny grawer i była dla mnie wyjątkowa. Smutno mi...

2 komentarze:

  1. Nie znam się na tym, ale są spece-budowlańcy, może elektrycy? co mają wykrywacze do metalu? Może czymś takim? Albo duży (w sensie mocny)magnes? Ja bym popróbowała.
    W zeszłym roku zgubiliśmy tablicę zejestracyjną auta. I dopiero jak śnieg stopniał ujawniła się 10 m!!! od naszego domu! A co dopiero taka mała rzecz...
    Powodzenia, może jeszcze przyjdą Wam pomysły jakieś...

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że się znajdzie, niech tylko śnieg stopnieje. Spróbuj jeszcze poszukać. Polej wodą te miejsca, gdzie mogła się zsunąć. Próbuj, znajdzie się, na pewno. Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz!