niedziela, 20 marca 2011

Prawie idealna niedziela

Ach, już czuć wiosnę. Byliśmy dziś z M. na długim spacerze w lesie. Przynieśliśmy gałązki brzozowe. Mam nadzieje, że rozwiną się ich listki.





Taka spokojna, leniwa niedziela. Byłoby idealnie, gdyby nie niemiła niespodzianka, chyba popsuła się nasza zmywarka. Małpa jedna, zaczyna myć, a potem zacina się w pewnym momencie i ani rusz dalej, a na dnie stoi woda, gdy się ją wyłączy to wodę odprowadza. Nie umyła mi dziś sterty naczyń po obiedzie, który jedliśmy u nas w towarzystwie moich rodziców oraz babci i dziadka. Jutro będzie okropny poniedziałek, bo po powrocie z pracy będę musiała osobiście pozmywać :-(

Na pocieszenie odrobinka wiosny w sypialni.




Na koniec mój najnowszy (dziwny?) pomysł na okno w sypialni.



LOVE, ONLY LOVE! :-)

1 komentarz:

  1. Gałązki po paru dniach już Ci wypuszczą listki!!
    Ja też lubię takie spokojne niedziele...Można odpocząć..
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz!