sobota, 18 stycznia 2014

Oby tak dalej, czyli…

… od zakochania do posiadania jeden krok. Minoł niespełna miesiąc nowego roku, a ja nieśmiało zaczynam 2014 rok okrzykiwać rokiem spełniania marzeń i zachcianek. Aż samą mnie przeraża :-) tempo w jakim sprawiam sobie te małe i te większe przyjemności.


Kolejne marzenie, a raczej potrzeba zaspokojona. Przy remoncie sypialni wydawało się nam, że mamy w niej wszystkie potrzebne meble, a w praktyce okazało się, że brakuje czegoś na czym można położyć wieczorem narzutę z łóżka. A jeszcze lepiej gdyby można ją było gdzieś schować. Po nitce do kłębka i mamy skrzynię w sypialni.


Nie jest imponujących rozmiarów, ale spełnia swoją funkcję, spokojnie zmieściły się do niej dwie narzuty, a dodatkowo można sobie na niej usiąść.

Kupując skrzynię kierowałam się w dużej mierze ceną, miała być tania, ale też praktyczna i nie przytłaczać raczej oszczędnych w formie mebli z Ikei. Skrzynia jest drewniana. Kupiłam ją w stanie surowym i pomalowałam na biało.


Zostanie ozdobiona jeszcze takim dekorem


Henio chętnie na niej siad, ja również, ale jest trochę twardo, więc zaistniała kolejna miła potrzeba zakupu poduszek - siedzisk, żeby było wygodniej. Poszukiwania idealnych trwają.

Przesyłam Wam ciepłe pozdrowienia, u nas za oknem śnieg i nareszcie zima.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę i komentarz!