piątek, 28 lutego 2014

B jak Brukselka

Akcja „fit” trwa. Dzisiaj szef kuchni (czyli ja) serwuje brukselkę.


Dlaczego warto polubić brukselkę?

Choćby dlatego, że zawiera takie witaminy jak witamina E, C, K oraz te z grupy B.
Wszystkie one działają pozytywnie na nasz układ nerwowy i wspomagają naszą odporność. Zawarte w brukselce sód i potas dodają jędrności skórze, natomiast fosfor, magnez, wapń, mangan, żelazo, cynk i miedź maja pozytywny wpływ na odbudowe komórkowego DNA, powstrzymują tworzenie się komórek nowotworowych.



Mała kaloryczność i duża zawartość błonnika sprzyja utrzymaniu sylwetki i regulacji poziomu złego cholesterolu.


Jeśli nie odpowiada Wam gorzkawy posmak tego warzywa młodości, jak nazwy się brukselkę, to jest na niego rada. Aby pozbyć się gorzkawego posmaku należy ugotować ja w wodzie z dodatkiem mleka i odrobiny cynamonu.


Miłego wieczory!
Cieszycie się, że już weekend?

16 komentarzy:

  1. Brzmi przekonująco .. chociaż nie wiem ,czy mimo to namówiłabym rodzinę na takie smakołyki :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo lubię,i jest zdrowa;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię brukselki, właśnie ze względu na ten gorzkawy smak, ten patent z mlekiem na prawdę działa??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działa, a jeszce można dodac do wody cukru. Też powinien zniwelować ten gorzki posmak.

      Usuń
  4. Brukselka jest pyszna. U mnie będzie na obiad jutro. A co to takiego obok brukselki? Jajko siekane? Z czymś?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś nie wiedzieć czemu za nią nie przepadam:-)
    Ale kolorki na zdjęciach śliczne!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie przepadam za brukselką niestety. Ćwiczysz też? Czy tylko dieta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz tylko dieta. Przymierzam się do rowera i jakiś ćwiczeń z trenerem.

      Usuń
  7. Ja brukselkę lubię!
    Niestety jedyna w mojej rodzinie... hihi! Reszta jest antybrukselkowa.
    Jest dla mnie superanckim dodatkiem do obiadu...Nie wiedziałam, że można spróbować ugotować ja z dodatkiem mleka i cynamonu.
    Ja najczęściej gotuję na rosole, bądź w osolonej wodzie z odrobiną masła...

    OdpowiedzUsuń
  8. Brukselka, brukselką, czasem jadam jak mnie najdzie ochota, ale jaki wspaniały garnek chodzi mi o kolor boski.Piękne masz te wszystkie dodatki, ale to już wiesz, bo nie raz pisałam:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czemu, ale w pierwszym odruchu przeczytałam burleska hihi ;p Szczerze mówiąc, to nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłam brukselkę. Może czas to nadrobić...
    Pozdrawiam - Aga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam - najbardziej podsmażoną z boczkiem, czosnkiem , z dodatkiem prażonego słonecznika i oliwy z oliwek + makaron! Polecam!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam brukselkę. Na gorzkawy smak, który ja akurat lubię, jest też drugi sposób.
    Brukselkę należy przemrozić, wystarczy godzina w zamrażalniku, a potem normalne gotowanie.
    Patent z przemrażaniem wziął się stąd, że brukselka najlepiej smakuje późną jesienią, gdy nocami, jeszcze rosnącą na polu ściną przymrozek.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz!