niedziela, 31 sierpnia 2014

Biurko marzeń... Tylko które

Biureczko do sypialni już od dawna mi się marzy. Teraz chyba się zmobilizuję i wyskrobię na nie. Pisanie tekstów na bloga siedząc w łóżku z laptopem na kolanach jest czasem męczące, a jakoś tak w naszej sypialni najlepiej mi się pisze. Poza tym dość poważnie rozważam od października rozpoczęcie studiów podyplomowych, a to będzie się również wiązało z dodatkową pracą na laptopie. Do tego książki, i ręczne notatki. No nie ma mocnych, biurko w sypialni być musi. Tylko jakie?

Nasza sypialnia jest dość neutralna jeśli chodzi o charakter. Meble mamy z Ikei. Szafy i komody z serii BRUSALI, natomiast łóżko HEMNES.

W zależności od dodatków jakie dodam do tego zestawu, mogę stworzyć klimat shabby, romantyczny, skandynawski, albo loftowy.

Ze względu na neutralność stylową mebli, może do nich pasować różny rodzaj biurka. I ja się nie mogę zdecydować w jakim stylu bym to biurko chciała mieć.

Jeszcze niedawno temu kupiła bym stylowe, takie na wzór romantycznej komódki czy konsolki. Ale ostatnio podobaja mi się również te prostsze, bardziej oszczędne w formie, a szczególnie te, stojące na „kozłach”. Wybór jest ogromny, a niezdecydowanie jeszcze większe. Niektóre z tych biurek, do tanich nie należą, więc jak już kupie, to nie chcę potem żałować, że tyle kasy wydałam, a teraz jednak to nie to.

Mam jeszcze trochę czasu, bo zakup planuję w październiku.

Poniżej kilka moich typów






A Wam, które się najbardziej podoba? A może widzieliście gdzieś jeszcze jakieś inne fajne?

6 komentarzy:

  1. Ja 1 i 4, 10 w innym stylu, ale przepiękna, wszystko zależy od tego jaki klimat chcesz osiągną w fazie końcowej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. 2,4,11 to moje typy :) ja w tym roku też idę na studia podyplomowe i takie biureczko by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim No1 jest 4 :) Kochana,wiem coś o tym pisaniu na kolanach bo sama nie mam swojego "biurowego" kącika ;p
    Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No my niby mam gabinet, ale tam ciagle ktoś się kręci. Synke marudzi, żeby piosenki włączyć. Gabinet jest na takim pół-pietrze i nawet jak rodzinka po schodach śmiga, to mnie rozprasza. A w sypialni drzwi zamyka i mnie nie ma. Dlatego chcę tu biureczko własnie takie tylko moje.

      Usuń
  4. Dla siebie bym wybrała 1 bądź 2, gdyż w przyszłości może pełnić też funkcję toaletki. Nr 3 również bardzo praktyczny, gdyż po zakończeniu edukacji dodatkowe szuflady na garderobę będą jak znalazł ;) Hm... też bym miała "ciężki orzech do zgryzienia" ;) Zdecydowałam się tylko na te 3, gdyż uwielbiam meble w stylu retro :) Pozdrawiam, Angelina.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz!