niedziela, 26 czerwca 2016

Akcja reaktywacja

Witajcie Kochani!




Witajcie po bardzo długim czasie.
Moja przerwa w blogowaniu trwła pół roku.
Myślałam, że przygoda się już skończyła, choć nadal chętnie i z zaciekawieniem zaglądałam co jakiś czas do Waszych wirtualnych światów, podglądając realne życie.

Cały czas jestem na Instagrmie, gdzie na bieżąco możecie śledzić co u nas.
Serdecznie Was zapraszam i chętnie i tam będę podglądać Wasze profile.

Wracając do bloga. Chciałam pisać takiego „profesjonalnego”, niestety brak mi samomobilizacji i systematyczności w tym względzie. Dlatego postanowiłam tamo przedsięwzięcie zakończyć. Mimo, że się nie udało, nie żałuję, że spróbowałam. Bo dzięki temu, poznałam fajnych ludzi, którzy bez tamtego bloga, pewnie nie stanęliby na mojej drodze. Ale jak już wspomniałam, ta przygoda należy do przeszłości. Nie żal mi.

Jednak mam czasem ochotę coś napisać, coś pokazać, podzielić się radą, spostrzeżeniem, czymś co mnie cieszy, porusza, podoba mi się, a czasem wkurza J
Dlatego też, wracam na „stare śmieci” i powiem Wam, że tu właśnie, gdzie moja przygoda z blogowym światem rozpoczęła się już ładnych kila lat temu, czuję się u siebie.
Mam nadzieję, że będziecie wpadać do mnie na wirtualna kawę.

Zapraszam!



14 komentarzy:

  1. Czasem przerwa jest potrzebna żeby potem wrócić ze zdwojoną siłą i motywacją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze wpadnę na wirtualna kawę, ja też zaniedbałam bloga, czasem mi brakuję tego, ale może też kiedyś wrócę Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, mi tez się wydawało, że czasu brak. Ale chyba nie jest tak do końca. Czasem wystarczy się zmotywować, pstryknąć parę fotek, napisać kilka słów i gotowe. A potem samemu sie fajnie wraca do satrych postów i wspomina.

      Usuń
  3. Ma się rozumieć , lecę na IG :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To w takim razie czas przenieść się na instagrama :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że będziemy wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no akcja powrót miała być i gdzie się podziało wszystko? Już październik a tu cisza :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, życie, życie! W domu remont, synek w nowym przedszkolu, mama (czyli ja) do pracy. Ale postaram się niebawem coś napisać ;-)

      Usuń

Dziękuję za wizytę i komentarz!