środa, 5 października 2016

Obecna :-)

Witajcie Kochani!
Tak wiem, miała być reaktywacja, ale ostatnio dużo się u nas dzieje.


Przez ostatni komentarz pod poprzednim postem, poczułam się wywołana do tablicy.
Więc odpowiadam.


Cisza tu, bo „głośno” u nas w realu.


W domu remont, Henryk chodzi do nowego przedszkola, a ja, po trzech latach bycia kurą domową, wróciłam do pracy. W właściwie zaczęłam całkiem nową pracę, z której bardzo się cieszę. W tak zwanym międzyczasie, miałam jeszcze operację, więc jak widzicie, było tyle czasopochłaniaczy, że na bloga zabrakło czasu i/lub went.

Teraz nasze „nowe” życie i remont są coraz bardziej ogarnięte, więc mam nadzieję, że uda mi się częściej pisać.


A teraz o tym, co dzieje się w domu.
Rozpoczęliśmy remont. Najpierw wymiana dachu, a teraz adaptujemy poddasze na pokoik dla Henia.
Plan jest taki, że na razie Henryczkowa sypialnia zostaje w jego dotychczasowym pokoiku, a na stryszek, jak nazywamy nasze poddasze, wyprowadzą się zabawki.


Stryszek jest dwupoziomowy, na górze będzie sala zabaw. Umieścimy tam większość zabawek. 


W dolnej części stryszkowego apartamentu Henia, planuję zrobić strefę relaksująco –naukową. Kanapa + biurko z krzesełkiem, książeczki, kolorowanki, kredki, itd.


Ja już wspomniałam, Henryczek od 1 – ego września chodzi do prawdziwego przedszkola, a dokładniej do oddziału „0” naszej wiejskiej szkoły. Jako poważny przedszkolak potrzebuje kącika, gdzie będziemy odrabiać „lekcje”, gdzie będzie mógł zasiąść kolorować, rysować, uczyć się. Gdzie razem będziemy czytać książeczki.


Ponieważ za kilka lat, zapewne będzie trzeba dostosować pokoik do potrzeb, wtedy już szkolniak, to na razie postanowiłam postawić na tanie, ale ładne, meble ze znanej i lubianej większości blogerek Ikei. A jakże by inaczej :-)


Do strefy relaksacyjno – naukowej Heni wstępnie planuję zakupić między innymi takie oto mebelki



Do tej pory na stryszku ekipa ociepliła nam dach taką specjalna natryskową pianką izolacyjną. Stoją już ścianki działowe i częściowo pociągnięta jest elektryka.
Teraz czekamy na hydraulika, który w przyszłym tygodniu ma montować ogrzewanie.
Po zamontowaniu ogrzewania i dokończeniu elektryki będziemy montować resztę regipsów, robić gładzie, podłogi, schody i malowanie. A potem to już z górki. Będzie można skręcać i ustawiać meble. Na konie najprzyjemniejsze, czyli dodatki i dekoracje. Już nie mogę się doczekać.

Kochani relację z naszej codzienności, a także stryszkowego placu boje możecie podglądać na Instagramie, tera także w formie snapów ( po wejściu w nasz profil i kliknięciu na kółeczko ze zdjęciem profilowym, będą się wam wyświetlać zdjęcia i/lub filmiki, śpieszcie się, bo snapy są na Insta tylko przez 24 godziny od momentu zamieszczenia).

Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego razu!

3 komentarze:

  1. Super, że się odezwałaś :) Naprawdę miałaś dużo do roboty, ale myślę, że będzie warto, zwłaszcza z tym remontem :) Czekam w takim razie na efekty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ktoś się cieszy, że wracamy :-)
      Trzymaj kciuki, żeby te moje powroty były systematyczne

      Usuń
  2. super, że wracasz :) mebelki bardzo fajne, na pewno synuś będzie zadowolony :D zdrówka tam dla Was ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz!