czwartek, 19 sierpnia 2010

Od przybytku głowa nie boli!

Na wstępie witam Was serdecznie i ciepło, choć u nas od tygodnia pada.

Bardzo zaniedbałam bloga, teraz czas nadrobić zaległości.

Dziś będzie o przybytku, a właściwie o nadwyżkach i deficytach.
Zacznę od tego drugiego. Ostatnio mam bardzo duży deficyt czasu, a wynika on z pewnych nadwyżek. Te nadwyżki to praca i upiększanie domu. Czasy kury domowej odeszły (przynajmniej na jakiś czas) w zapomnienie. Dosłownie kilka dni po tym, jak dostałam pracę w przedszkolu, zaproponowano mi jeszcze jedną. A jak dają, to trzeba brać :-) Tak więc obecnie pracuję na 2 etaty, a właściwie na pół w przedszkolu i na umowę zlecenie współpracuję z pewnym Stowarzyszeniem. W gruncie rzeczy pracuję średnio 5 godzin dziennie i zarabiam prawie tyle co M. w pełnym wymiarze godzin. Do tego nie muszę dojeżdżać do pracy, przechodzę się spacerkiem.
Co do domu, to mam sporo rzeczy do pokazania. Jak już wspominałam mamy nowy imag w sypialni, w gabinecie, w ogrodzie. Nabyłam dużo bibelotów przecudnej urody. Mamy też jeszcze kilka planów do zrealizowania.
I choć od przybytku głowa nie boli, to jednak zmęczyć się czasem można.

Muszę jeszcze napisać coś o moim Mężusiu. Zwykle tego nie robię, ale teraz się pochwalę. Drodzy czytelnicy, autorka tego bloga jest żoną cudownego męża.
Kilka przykładów na potwierdzenie:
- M. wychodzi do pracy wcześniej i co za tym idzie wstaje prędzej o około 2 godzinki. Rano zaparza mi kawę i w kubku termicznym stawia na stoliku obok łóżka. Zaraz po przebudzeniu mam w zasięgu ręki cieplutką, aromatyczną kawę.
- Wieczorem przygotowuje mi kanapki na następny dzień.
- Dzwoni codziennie o godzinie, o której ja wstaję, żeby powiedzieć mi dzień dobry.
- Ze stoickim spokojem przyjmuje wszelkie moje nowe genialne pomysły i stara się je realizować.
- Sam zaczął angażować się nie tylko ciałem, ale i duchem, w urządzanie domu. Czasem miewa nawet dobre pomysły.
Huuu... Od tego przybytku ani głowa nie boli, ani człowiek się nie męczy. Życzę sobie i Wam również jak najwięcej nadwyżek miłości, bo one uskrzydlają i uszczęśliwiają.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę i komentarz!