piątek, 15 kwietnia 2011

Ogrodowo - altankowo

Na początek zacznę od zapowiedzianych informacji o altance, które "rośnie".
Jeszcze kilka dni temu wyglądała tak:



W minionym tygodniu doczekała się drewnianej podbitki, a dziś M. i mój Tata dokańczali dach, który w połowie prac prezentował się tak:





Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła ją urządzić. No wiecie meble (zastanawiam się nad rattanową sofą), oświetlenie, lampiony, kwiaty i te wszystkie inne upiększacze.

Kiedy M. i mój Tata harowali przy altance, ja zabrałam się za sadzenie bratków.






Przed domem zrobiło się choć ciut wiosennie.













2 komentarze:

  1. Praca wre, widzę u Ciebie..Altanka już lada chwila bedzie gotowa...
    Piękne bratki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty szczesiaro!!Mi tez sie marzy taka altana. Poki co musze zadowolic sie balkonem, na ktorym temperatury w lecie dochodza do 50 stopni.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz!