piątek, 20 grudnia 2013

Pachnie lasem

W planie były poszukiwania choinki w dniu jutrzejszym, a tu masz! Mąż mój przed orkiestrę się wyrwał i dzisiaj choinkę przywiózł, a jak już ją przywiózł, to zaraz oprawił i na miejscu docelowym ustawił. A skoro tak sobie biedulinka naga w salonie stała, tośmy ja z moją Mamą ubrały.


W pełnej krasie pokażę jutro.

Dzisiaj odrobina kuchni w Święta ubranej.






Do Wigilii już tylko kilka dni!



P.S. Mamy nowego członka rodziny

1 komentarz:

Dziękuję za wizytę i komentarz!