piątek, 13 grudnia 2013

Zakupy

Trzynasty dzień adwentu, trzynastego w piątek.


Dzisiaj byłam z Marcinem na przedświątecznych zakupach. Ludzi wszędzie dużo, ale nie jest jeszcze aż tak źle. Przed Świętami zapewne będzie dużo gorzej.
W sklepach to ja chyba już kupować nie potrafię. Człowiek nauczył się, że kliknie i kurier przywiezie do domu.
A w sklepach ludzie się przepychają, przebrnąć przez hipermarketowe alejki np. z zabawkami czy słodyczami to istny wyczyn!
Natomiast w małych sklepikach, jeszcze nie zdąży się wejść już ekspedientka pyta, co podać.

Co ciekawe, w sklepie internetowym Smyk te same rzeczy są jeszcze tańsze niż w sklepie stacjonarnym. Wczoraj wynalazłam w owym sklepie internetowym ubranko dla Henia w przecenie za 35 zł. Wiedząc, że dzisiaj będę w mieście nie kupiłam, bo chciałam zobaczyć i kupić w sklepie stacjonarnym. Wchodzę, szukam i jest również w przecenie ale za 50 zł. Identyczna rzecz!

Jedyną zaletą zwykłych sklepów jest to, że można sobie towar przymierzyć lub „pomacać”.

Ja zdecydowanie wolę Allegro i sklepy internetowe!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wizytę i komentarz!