sobota, 15 marca 2014

Śniadanie w kolorze blue

Rano budzi mnie Henio, otwieram jedno oko, za chwilę drugie i od razu chcę je zamknąć ponownie.

Piękne bezchmurne niebo zniknęło za kłębami ciemnych chmur. 
A gdzie słońce?! Niech ktoś je włączy! No nie, chmury nawet promyka nie chcą przepuścić.

Oczu zamknąć się nie da, bo Henio ciągle coś gada, odwracam się tyłem do Niego i za plecami słyszę „Tata obudź”, Henio trąca Marcina ręką i budzi. Za chwile wstajemy, powoli leniwie, ale jednak trzeba wstać.  
Szybko nakrywam łóżko, moje Chłopaki w tym czasie już konsumują śniadanie. Spoglądam przez okno, a tam chmury dalej swoje! Wiatr wieje jak szalony, ale chmur przegonić też nie chce.

 Nie, to nie! Ja i tak będę miała błękitny poranek i pyszne śniadanie.





Pyszne! :-)


Kochani zaklinamy WIOSNĘ, niech powróci i rozgości się, aż do lata.



7 komentarzy:

  1. O tak,jestem Za! Niech już wiosna będzie,taka piękna i słoneczna :)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. O, jak pięknie podane śniadanie :) Ja też dzisiaj zaklinałam wiosnę. Nie ma siły, musi się udać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami coś wyczarujemy z tego zaklinania :-)

      Usuń
  3. Pięknie, zdrowo, kolorowo :)
    Ja zapraszam do siebie pastelowo i pomponowo :)
    http://mysweetdreaminghome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo w moim stylu :)
    Miłej niedzieli dla rodzinki życzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne poranki,w kolorze blue:)) Pozdrawiam i życze udanej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna taca i ib laursen, a śniadanie mniam....
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz!